Historia 1921–1939

Wioślarstwo – o nas
W DRUGIEJ RZECZYPOSPOLITEJ

Powstanie i rozwój Towarzystwa

W dwudziestoleciu międzywojennym, gdy Polska odradzała się po ponad studwudziestoletniej niewoli dużą aktywność przejawiały najróżniejsze organizacje oraz towarzystwa społeczne, zawodowe, kulturalno-oświatowe i sportowe. Regionem II Rzeczypospolitej gdzie tradycje działalności tychże związków miały najwcześniejszy rodowód, bo wywodzący się jeszcze z czasów zaboru pruskiego, była Wielkopolska. Odzyskanie niepodległości w 1918 roku i wiążący się z tym entuzjazm proces ten jeszcze spotęgowały. Przykładem tego było powstanie jesienią 1921 roku Towarzystwa Wioślarzy "Polonia". Inicjatorem powstania nowego Towarzystwa był Mieczysław Grzybkowski, który wraz z ponad dwudziestoma "druhami" opuścił P. T. W. "Tryton", zakładając na spotkaniach, które odbyły się w mieszkaniu Tadeusza Duchowskiego w dniach 22 X 1921 i 22 XI 1921 Towarzystwo Wioślarzy "Polonia"~. Członkami założycielami Polonii byli: Mieczysław Grzybkowski, Bronisław Materne, Czesław Przybylski, Marian Markowski, Zdzisław Robinski, Leon Poplewski, Józef Sporakowski, Czesław Sporakowski, Witold Feyerherrn, Teofil Czerwiński, Bolesław Czerwiński, Leon Czerwiński, Tadeusz Duchowski, Kazimierz Pendowski, Feliks Scholtz, Leon Andrzejewski, Michał Czarlinski, Stanisław Pawlik, Stefan Górny, Emil Materne, Bronisław Zamiar, Stanisław Przybylski, Stefan Kirszke, Wacław Linke, Wacław Chojnacki, Tadeusz Styczyński i Alojzy Achtelek. Nazwa Towarzystwa nie była przypadkowa, gdyż miała ona być przeciwieństwem dla istniejącego wówczas w Poznaniu niemieckiego klubu wioślarskiego "Germania". Wśród członków założycieli i później zwerbowanych druhów są nazwiska osób, które swój patriotyzm wykazały w Powstaniu Wielkopolskim, biorąc w nim czynny udział i to nieraz na odpowiedzialnych stanowiskach. Pierwszym osiągniętym celem, którego zrealizowanie założyli sobie członkowie Towarzystwa, było opracowanie statutu, o istnieniu którego Kronika informuje już 20 III 1922 roku. Ulegał on w okresie dwudziestolecia międzywojennego zmianom polegającym głównie na udoskonalaniu i poszerzaniu jego paragrafów. Obecnie dysponujemy dwoma statutami z 1927 i 1929 roku.

Obszerniejszy był statut z roku 1929, lecz statut z 1927 roku, jako wcześniejszy i bliższy zapewne pierwowzorowi, jest dla historyka ciekawszy. Składa się on z trzech części: ogólnej (wstęp, zespół, prawa i obowiązki członków, władze), regulaminu wioślarskiego i regulaminu walnych zebrań. W części pierwszej dowiadujemy się między innymi o godle i fladze Towarzystwa (zaprojektowanymi w 1922 roku przez Leona Andrzejewskiego: "Godłem Towarzystwa jest czerwone "P" w gwieździe 8 ramiennej na białym tle. Barwy flagi: biała z Czerwoną przepaską".

Za podstawowe cele Towarzystwa uznano: "... a) uprawianie pielęgnowanie sportu wioślarskiego b) udział w ogólnym życiu sportowym c) łączenie się towarzyskie druhów".

Za środki działania Towarzystwa uznano "... a) posiadanie szałasów, terenów sportowych i łodzi wioślarskich wszelkich rodzajów, b) organizowanie ćwiczeń, zawodów i popisów sportowych w zakresie wioślarstwa, c) propaganda sportu wioślarskiego słowem i drukiem d) uczestnictwo w związkach wioślarskich e) utrzymanie życia towarzyskiego wśród członków".

Istotne dla całokształtu działalności Polonii jest jeszcze kilka z ogółu 47 paragrafów części pierwszej statutu. Zaliczyłbym do nich:

1. §7: mówiący, że "członkiem może być każdy obywatel o ukończonym wieku 21 lat Polak i z urodzenia chrześcijanin w posiadaniu wszelkich praw obywatelskich, nienależący do innych Towarzystw Wioślarskich w Poznaniu".

2. §22: "Na środki pieniężne potrzebne do działalności Towarzystwa składają się: a) wpisowe i składki członkowskie b) jednorazowe lub stałe zapomogi, legaty i darowizny itp. c) dochody z imprez sportowych d) inne nieprzewidziane stałe lub czasowe dochody)".

3. §26: który informuje, że władzami Towarzystwa są: " a) Walne Zebrania b) Zarząd ....".

Druga część statutu zawiera odpowiednie przepisy dotyczące regulaminu wioślarskiego. 27 paragrafów informuje o kompetencjach naczelnika i gospodarza Towarzystwa, o kwalifikacjach wioślarskich, o procedurze (bardzo dokładnej) wydawania łodzi, o stroju "do wiosłowania" i o mundurku galowym, a także o udziale w regatach i wycieczkach turystycznych. Część trzecia dotyczy regulaminu odbywających się corocznie w styczniu Walnych Zebrań, będących najwyższą władzą Towarzystwa. Przy omawianiu statutu Polonii zauważyć należy, że w jego wersjach z 1927 i 1929 roku nie wspomina się nic na temat "Hymnu Polonii", który został już w 1922 roku skomponowany przez Kazimierza Pendowskiego. Najważniejszym elementem każdej partii, organizacji, związku czy towarzystwa są ludzie. Ustalenie dokładnej liczebności jak również składu społeczno-zawodowego, a co się z tym wiąże, również majątkowego członków Tow. Wioślarzy "Polonia" nie jest zadaniem łatwym. W kwietniu 1925 roku, kiedy to ukazał się pierwszy numer "Sportu Wodnego" Polonia miała 44 członków, plasując się wśród klubów poznańskich na trzecim miejscu.

Klub Wioślarski z 1904 r. miał 349 członków, założony w 1912 PKW Tryton 272, a czwarty klub AZS 28 członków. Warto dla porównania przytoczyć dane mówiące o ilości Towarzystw Wioślarskich w poszczególnych miastach Polski oraz o ich liczebności, gdyż świadczą one o znaczeniu poznańskiego wioślarstwa: "... Warszawa 5 Tow. 2988 członków Poznań 4 Tow. 693 członków Kraków 2 Tow. 265 członków Wilno 2 Tow. 208 członków. Miastem, gdzie wioślarstwo rozwijało się bardzo prężnie i którego towarzystwa szybko dorównały liczebnością wyżej wymienionym była Bydgoszcz. Prócz tych "potentatów" miłośnicy wioślarstwa mieli swoje kluby w wielu średnich i małych miasteczkach II Rzeczypospolitej np. najstarsze po założonym w 1878 roku Warszawskim Towarzystwie Wioślarskim były powstałe w latach 80-ych XIX w. Towarzystwa we Włocławku i Płocku, a zaledwie 10 tysięczny Konin posiadał klub wioślarski już w 1900 roku. W 1936 roku P.Z.T. Zrzeszał 65 klubów z 22 miast w tym z Poznania 8 (KW 04, PTW Tryton, TW Polonia, AZS, Wojskowy Klub Wioślarzy, Klub Wioślarek i dwa klubu niemieckie Neptun i Germania). Dane powyższe wskazują, że liczba klubów wioślarskich wzrosła w przeciągu dwudziestolecia międzywojennego ponad trzykrotnie. Równie intensywnie rozwijało się TW "Polonia". W maju 1926 roku "Sport Wodny" donosił, że "Towarzystwo nasze liczy 96 członków oraz 27 kandydatów...", co świadczy o ponad dwukrotnym zwiększeniu się ilości członków w ciągu jednego sezonu. W latach następnych napływ nowych wioślarzy nie był z pewnością tak intensywny, a ''kopalnia" informacji o polskim wioślarstwie, jaką był właśnie ''Sport Wodny'' informował tylko o czynnych sportowo zawodnikach, pomijając znacznie liczniejsze grono działaczy, turystów i sympatyków. W 1934 roku trenowało w Polonii 25 wioślarzy a w latach 1938-1939 około 11. Szacunkowo można przyjąć, że TW Polonia liczyło w dwudziestoleciu międzywojennym od kilkudziesięciu do niewielu ponad 100 członków (w indeksie nazwisk udało się ustalić 153 nazwiska dla lat 1921-1939), plasując sie pod względem ich ilości wśród średnich towarzystw wioślarskich. Pamiętać należy, że sport wioślarski zawsze był elitarny na co wpływ miały wysokie koszty jego uprawiania. Każdy członek Polonii zobowiązany był do płacenia składek, a także do posiadania strojów: sportowego i galowego. Składka miesięczna w TW Polonia wynosiła 10 lub 20 zł, co nie było sumą zawrotną, gdyż np. w elitarnym WTW płacono 100 zł, a w KW 04 50zł miesięcznie. Powyższe koszty miały wpływ na skład społeczno-zawodowy członków Towarzystwa. Większość z nich reprezentowała rzemiosło, choć nie brakowało przedstawicieli handlu, wolnych zawodów, a także zajmujących się głównie rolnictwem mieszkańców Rataj. Członkiem honorowym (z prawem jednego głosu) był korpus oficerski 7 pułku saperów. Większość wioślarzy zaliczała się do osób średnio zamożnych, aczkolwiek niektórzy byli osobami majętnymi, o czym świadczą informacje o dobrowolnych datkach na różne wydatki klubu (budowa przystani, zakup sprzętu itp.)

Biorąc pod uwagę powyższe informacje, jak również siedzibę Polonii, którą był uchodzący za twierdzę endecji Poznań, a także przytoczony wcześniej paragraf statutu, mówiący że członkiem Towarzystwa może być "Polak i z urodzenia chrześcijanin", co automatycznie wykluczało Niemców i Żydów, przypuszczam, że większość Polonii stanowili sympatycy Narodowej Demokracji. O aktywności i entuzjazmie członków TW Polonia najlepiej świadczy zapał z jakim w pierwszych latach działalności rozpoczęli, uwieńczoną sukcesem, budowę własnej przystani. Już w 1922 roku zakupiono od p. Czarczyńskiego dwie morgi gruntu, położone na prawym brzegu Warty, a w maju roku następnego nastąpiło uroczyste poświęcenie kamienia węgielnego pod powstający szałas. W naprawdę błyskawicznym tempie, bo w przeciągu kilku miesięcy oryginalna architektonicznie przystań Polonii była gotowa. Jej uroczyste otwarcie odbyło się 14 października 1923 roku. Przystań, której koszty budowy trudno obecnie oszacować, powstała wyłącznie z funduszów zebranych przez członków Towarzystwa. Wielu z nich oprócz pieniędzy poświęciło jej dużo godzin własnej, ciężkiej pracy. Przy budowie zasłużyli się szczególnie: Zygmunt Ciesielczyk, Paweł Hamerski, Hipolit Czarnecki, Hipolit Piotrowski, a przede wszystkim kierujący pracami budowniczy Leon Czerwiński. Eleganckie wykończenie i wyposażenie było efektem poświęcenia: Oskara Jasińskiego (oszklenie szałasu), Władysława Duszyńskiego (wymalowanie), Jana Andersza (założenie urządzeń wodnych w szatni) oraz Stefana Pawlaka i Mieczysława Grzybkowskiego (umeblowanie)'-~. W ten sposób, po dwóch latach od momentu założenia, po okresie gdy sprzęt Towarzystwa przechowywany był w łazienkach rzecznych "Zeidlera", miała Polonia własną, do dnia dzisiejszego istniejącą, nowoczesną przystań. W dwudziestoleciu międzywojennym siedziba Towarzystwa była stopniowo modernizowana. W 1929 roku założono instalacje elektryczną, a także rozpoczęto budowę niezbędnego dla poprawienia wyników sportowych basenu zimowego. Jego otwarcie nastąpiło w lutym 1930 roku, a koszt budowy, dzięki ofiarności głównego wykonawcy Antoniego Hoppela, który zredukował swoje pretensje o 50% tj. o kwotę przeszło 4000 zł'', był niewielki". Warto wspomnieć, że członkowie Towarzystwa zebrali na ten cel niemałą, szczególnie w latach kryzysu sumę 1100zł. W trzy lata później każdy z druhów opodatkował się na rzecz Polonii na kwotę jednorazową 100zł, co świadczy zarówno o hojności, jak i zamożności członków.

Powyższe fundusze przeznaczane były na zakup sprzętu, koszty związane z uczestnictwem w regatach (chociaż te zawodnicy przeważnie uiszczali sami), a także bieżące remonty i modernizacje przystani. Kronika Towarzystwa zawiera jednak wiele fragmentów w których wspomina się o trudne, szczególnie w latach 30-tych sytuacji finansowej Polonii. Przypuszczalnie była ona zadłużona, lecz na jaką kwotę i gdzie trudno obecnie ustalić.

Kłopoty te miały swoje źródło w nienajlepszej sytuacji gospodarczej Polski (zacofanie. efekt niewoli i koszty unifikacji państwa po 1918 roku) jak również w ogólnoświatowym kryzysie gospodarczym lat 30-tych, który również dla druhów z Polonii różniły się znacznie do beztroskich i optymistycznych lat 20-tych.

Niełatwa do ustalenia jest dla współczesnego badacza liczba, rodzaj, jak i jakość sprzętu, którym w latach 1921-39 dysponowała poznańska Polonia. Jedyne informacja dotyczące tego zagadnienia zawarte są w Kronice i na jej podstawie sporządziłem tabelę zamieszczoną na następnej stronie.

(TABELA dostępna w wersji drukowanej publikacji)

Przypuszczam, że liczba zaledwie 12 łodzi nabytych przez prawie 18 lat działalności jest nieco zaniżona, chociaż nie była ona z pewnością wiele większa. Kupno łodzi wioślarskiej, nawet nie najwyższej klasy było zawsze dużym wydatkiem i we wszystkich towarzystwach wioślarskich chętnych do wiosłowania było więcej niż miejsc na posiadanym sprzęcie. Zjawisko to, połączone z wręcz obsesyjną opieka nad powierzonymi łodziami, było powszechne, o czym świadczą np. wspomnienia najlepszego wioślarza II Rzeczypospolitej Rogera Vereya. Podsumowując mogę stwierdzić, że sytuacja sprzętowa TW Polonia była trudna, co miało z pewnością wpływ na wyniki sportowe druhów. Jednym z celów statutowych TW Polonia było "łączenie się towarzyskie druhów". Jego realizacji sprzyjały liczne uroczystości odbywające się na klubowej przystani. Spotykali się na nich członkowie Towarzystwa. ich rodziny i przyjaciele, a także zaproszeni goście. W 1923 roku w czasie uroczystości poświęcenia przystani (przez kapelana wojsk polskich ks. dziekana Wilkansa) obecni byli dowódca VII Okręgu Korpusu gen. Raszewski i v-ce prezydent miasta Poznani dr. Kiedacz. We wrześniu 1928 roku odbyły się w kościele św. Rocha i na przystani uroczystości poświęcenia , ufundowanego przez członków według projektu naczelnika Józefa Szymanka sztandaru. Kolejna wielką imprezą, która zyskała rozgłos ogólno poznański, było otwarcie sezony wioślarskiego 1936 roku, o którym notatkę znalazłem w ”Sporcie Wodnym”, a że ukazuje ona najlepiej z jakich rozmachem organizowano wówczas tego rodzaju uroczystości przytoczę ją w całości: "Zgodnie z poleceniem Tow. Wioślarskiego odbyło się w Poznaniu otwarcie sezonu wioślarskiego. Miało ono w br. charakter szczególnie uroczysty, a po raz pierwszy w dziejach poznańskiego wioślarstwa, wziął w nim udział prezydent m. Poznania pułk. Więckowski, który dokonał otwarcie, która odbyła się na przystani T. W. Polonia, która obchodzi w b. r. 15-lecie istnienia. Po Mszy św. w kościele 00. Salezjanów nastąpił przemarsz klubów z orkiestrą przez ulice miasta na przystań, gdzie odbyła się właściwa ceremonia. W otwarciu wzięły udział po raz pierwszy miejscowe kluby niemieckie Germania i Neptun, które stawiły się bardzo licznie. Po przemówieniach prezesa Polonii Poplewskiego, wiceprez. Poznańskiego Komitetu Tow. Wioślarskich Pieczyńskiego, przemawiał prez. miasta płk. Więckowski, potem na znak otwarcia sezonu wciągnięto na maszt flagę o barwach państwowych przy dźwiękach hymnu narodowego. Na zakończenie odbyła się defilada około 6o łodzi wszystkich miejscowych klubów wraz z niemieckimi". Ważnym wydarzeniem w dziejach Towarzystwa były obchody 15-lecia istnienia, które odbyły się 2 maja 1937 roku. Jednym z punktów uroczystości było przedstawienie zebranym gościom historii Polonii w specjalnie spisanej na tę okazję Kronice, autorstwa v-ce prezesa Stefana Kasprzaka. Wielu wioślarzy i działaczy uhonorowano wówczas dyplomami i flagami pamiątkowymi.